fbpxSkip to content
Menu
search
Menu

Minus 34 kg!

Tyle schudły łącznie trzy czytelniczki pod okiem psychodietetyki Sylwii Prawdzik i trenerki Kamili Nowowiejskiej. To efekt pierwszej edycji #ellechallenge.

Irmina Bączek, waga początkowa 73 kg straciła 10 kg
Ewa Kacprzycka, waga początkowa 78,8 kg straciła 15 kg
Agnieszka Bejnar- Bejnarowicz, waga początkowa 86,7 kg straciła 9 kg

Irmina Pączek

Co ci dała akcja ELLEchallenge?

Nauczyłam się wybierać zdrowe przekąski, przygotowywać ekspresowe i smaczne dania. Zrozumiałam, że nie istnieje coś takiego jak szybkie i efektywne chudnięcie. Nie warto przechodzić na restrykcyjne diety, bo jedząc racjonalnie i świadomie, można również schudnąć, a przy tym się nie męczyć.

Najtrudniejszy moment…

Czasem brak motywacji, aby po pracy pójść na siłownię lub wieczorem zrobić sobie zdrowy posiłek na następny dzień. Wstawanie rano na treningi z Kamilą też bywało ciężkie, ale po pewnym czasie te ćwiczenia stały się nawykiem.

Najlepsza lekcja…

Człowiek to nie liczba, którą wskazuje waga.

Czego nauczyły cię spotkania z Sylwią Prawdzik?

Że mogę jeść to, co lubię, nie jedząc przy tym niezdrowo. Że patrzenie na siebie przez pryzmat wyglądu nie jest najlepszym pomysłem. Ponadto, żeby osiągnąć sukces, trzeba mocno wyznaczyć swoje cele i odpowiedzieć sobie na pytanie: “czego tak naprawdę chce – chwilowej euforii i wyrzutów sumienia czy długoterminowego szczęścia?”. Zmiana nawyków żywieniowych to nagroda, a chudnięcie jest efektem ubocznym.

Co zawdzięczasz treningom z Kamilą Nowowiejską?

Poprawę kondycji. Kamila pokazała mi, że ze sportu można czerpać radość. Nauczyła mnie, że nie warto trenować codziennie, bo regeneracja jest równie ważna, co aktywność fizyczna. No i rozciąganie! Nie wiedziałam, że jest tak ważne i że od niego przede wszystkim zależy, jak będziemy się czuć, mając lat 60 70 80.

Ewa Kacprzyńska

Co dała ci akcja #ELLEchallenge?

Podczas programu schudłam około 13 kg. Osiągnęłam swój cel! Ale kilogramy to nie wszystko! Udało mi się obniżyć mój wiek biologiczny do 26 lat. Straciłam także dużo tłuszczu i zyskałam mięśnie.

Najtrudniejsze wyzwanie…

Chyba przekonanie samej siebie, że dam radę. Układać sobie dietę, przygotowywać posiłki mimo permanentnego braku czasu, wstawać o 6:00 rano na treningi i nie poddać się, nawet gdy będę miała już dość.

Najlepsza lekcja…

To, że mogę jeść wszystko, ale z umiarem i muszę znaleźć czas na ćwiczenia, przynajmniej 2 razy w tygodniu.

Czego nauczyły cię spotkanie z psychodietetyczką?

Radzenia sobie ze złymi nawykami. Umiem prawidłowo się odżywiać, dobierać odpowiednie składniki diety. Wiem, że już zawsze będę musiała pilnować jadłospisu, ale tak naprawdę to nie jest dieta, tylko sposób odżywiania się. Sylwia ma ogromne pokłady cierpliwości i wiedzę. Kiedy już przestałam się buntować i zaczęłam stosować do jej lat, wszystko poszło gładko. Jej wsparcie było bezcenne.

Co ci dały treningi z Kamilą?

To była czysta przyjemność. Dały mi wiedzę na temat funkcjonowania mojego ciała. Wiem już, jak ułożyć trening w zależności od tego, jaki cel chce osiągnąć. Nie czuję się już na siłowni jak dziecko we mgle, umiem prawidłowo wykonywać poszczególne ćwiczenia. A energia Kamili udzielała mi się nawet, kiedy nie miałam siły ani ochoty na trening.

Agnieszka Bejnar-Bejnarowicz

Co dała ci akcja #ELLEchallenge?

Dojrzałam. Przestałam patrzeć na swoje cele jak na zabawki, które muszą już, natychmiast mieć. Wciąż uczę się pracy nad sobą zmieniam nawyki, jestem świadoma potrzeby tych zmian. Mimo że wciąż dążę do celu, to już wiem, że go osiągnę. Jestem pewniejsza siebie, a dzięki pracy z psychodietetykiem znajduje przyczyny swoich wagowych problemów.

Najtrudniejsze wyzwanie…

Zdanie sobie sprawy z tego, że jeśli chce coś zmienić, to muszę to zrobić, czyli że za sprawą nawyków samoistnie idą zmiany w głowie i wyglądzie. Nie osiągnęłabym żadnych rezultatów, jeśli odżywiał abym się i ćwiczyła jak dotychczas. Oczywiste? Mnie zajęło trochę czasu wcielenie tej zasady w życie.

Najlepsza lekcja…

Lekcja pokory. Jedna z najmniej miłych, ale też najbardziej potrzebnych. Uczy cierpliwości, wytrwałości i wiary we własne możliwości.

Jak zmieniłaś stosunek do swojego ciała?

Wreszcie przestałam na siebie patrzeć pod kątem samej krytyki. Moje ciało się zmieniło i to jest super! Teraz wiem, że zmiany rozłożone w czasie są dla mnie najlepsze.

Czego nauczyły cię spotkania z Sylwią?

Pracowałam nad znalezieniem przyczyny nadmiernego jedzenia. To była naprawdę ciężka przeprawa. Rozkładałyśmy na czynniki pierwsze potencjalne powody moich napadów głodu. Powoli stopniowo zaufam Sylwii i wcieliłam w życie jej radę. Czemu dopiero po jakimś czasie? Bo myślałam, że wiem lepiej. Stosowałam swoje metody, a waga stała w miejscu… Znalazłam jednak w sobie siłę by zaufać, chociaż nie zaprzeczę, byłam bardzo sceptyczna. Zmieniłam nawyki, przestałam pomijać posiłki, wyrzuciłam ze swojego słowa terminy “produkty zakazane”, “dieta”, “odchudzanie”. Ustaliliśmy, że każdego dnia mogę zjeść dotychczas “zakazany” smakołyk, który po prostu wliczam do bilansu kalorycznego.

Co ci dały treningi?

Myślałam że jestem wysportowana, bo aktywność fizyczna towarzyszy mi od zawsze. Jednak Kamila uświadomiła mi, że ważna jest nie liczba treningów, tylko ich jakość. Przestałam się katować i zaczęłam wykorzystywać każdą minutę treningu.

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.