fbpxSkip to content
Menu
search
Menu

Dawniej jedzenie sprowadzało się do podstawowej czynności fizjologicznej. Dzisiaj dla wielu spośród nas, sposób odżywiania to rodzaj filozofii a sentencja “Powiedz, co jesz a powiem Ci, kim jesteś” nabiera bardzo osobistego znaczenia.

Misją Sylwii Pawdzik jest propagowanie zdrowego stylu życia oraz nauczanie zdrowych nawyków. Wykorzystując swój autorski program H.E.A.T pomaga kobietom osiągać trwałe efekty w odchudzaniu, pomagając im odkryć w sobie motywację do zmiany oraz ucząc je nowych umiejętności, które są potrzebne do wprowadzenia zdrowych nawyków w życie i niezbędne, aby schudnąć i utrzymać wagę. Dzięki temu pozostają one na drodze zdrowego stylu życia raz na zawsze!

Przekonuje Pani, że odchudzanie zaczyna się w głowie, skąd takie podejście?

Bo wszystko zaczyna się w głowie. Żebyśmy mogli cokolwiek zmienić, wystarczy zmienić myślenie i nauczyć się odpowiednich umiejętności, które pomogą nam zmienić złe nawyki. Choć nie jest to łatwe i bardzo trudno zrobić to samodzielnie, to jest to klucz do sukcesu w odchudzaniu. Dieta i treningi to za mało. Wszyscy którzy osiągnęli sukces wiedzą, że wszystko zależy od naszego sposobu myślenia. I tu z pomocą przychodzi psychologia poznawczo-behawioralna, która do tej pory pomagała pacjentom z lękiem czy depresją.

Okazało się jednak, że to podejście jest skuteczne również w przypadku odchudzania. Polega ono głównie na nauce radzenia sobie z trudnościami, jakie pojawiają się w trakcie odchudzania. Na przykład takich nawyków jak zajadanie stresu, czy jedzenie zbyt dużych porcji podczas spotkań towarzyskich. Oczywiście, nie jest tak, że sama zmiana nawyków błyskawicznie sprawi, że znikną zbędne kilogramy, ale w połączeniu z, pozwoli nam utrzymać trwale szczupłą sylwetkę. Często wiele osób, nie ma problemów z samym schudnięciem, ale z tym, aby kilogramy nie wróciły.

Dlaczego sama dieta nie wystarczy?

Bo mając gotowe jadłospisy rozpisane ćwiczenia, to zadziała, Ale tylko w momencie, kiedy się do tego stosujemy. Potem wracamy do swoich ulubionych dań i napojów, a kilogramy wracają. To błędne koło chudnięcia i tycia, które może trwać latami, jeśli nie zmienimy swoich nawyków. Poza tym, często na czas diety wielu z nas odmawia wyjść z przyjaciółmi, czy po prostu nie je w restauracjach. Tymczasem tycie bierze się właśnie między innymi z nieumiejętności radzenia sobie w takich sytuacjach, zajadania stresu, czy przejadania się, bo nie mamy świadomości, jakiej ilości pożywienia potrzebuje nasz organizm, żeby
prawidłowo funkcjonować.

Od czego zacząć w takim razie?

Przede wszystkim, od decyzji, radziłabym jednak zastanowić się nad motywacją, czy płynie ona naprawdę z chęci i potrzeby, aby zmienić coś w swoim życiu. Radziłabym też zawsze zaczynać od małych kroków, bo zbyt radykalne postanowienia mogą nas ostatecznie zniechęcić.

Z jakimi złymi nawykami najczęściej zgłaszają się do Pani pacjenci?

Z moich obserwacji, wynika, że jemy zbyt mało warzyw i bardzo często funkcjonujemy popraw naturalnemu rytmami biologicznemu i najwięcej zjadamy wieczorem. Tymczasem, kiedy rano w ciągu dnia organizm potrzebuje dużo energii, żeby prawidłowo się rozruszać, to jej nie dostarczamy, bo nie mamy na to czasu. często też zajadamy stresy, czy po prostu nie potrafimy odmawiać na spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi. Poza tym staram się pokazywać, że głód jest niczym złym i właściwie to nic nam się nie stanie, jeśli będziemy odczuwać go przez pół godziny, a po tym czasie uda nam się zjeść coś lepszego.

Taka zmiana wymaga czasu?

Wiele zależy od tego, jakie złe nawyki chcemy zmienić. Zwykle potrzebne jest 6-9 miesięcy. Nie chodzi też tylko o odmawianie sobie przekąsek, radzenie sobie z ochotę na słodycze, ale przede wszystkim z wprowadzeniem takiej organizacji naszego dnia, dzięki której znajdziemy czas na zdrowy posiłek, trening, a także regularne ćwiczenia, nawet jeśli codziennie mamy wiele zadań do wypełnienia.

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.